Powrót – część I (opowiadanie)

Gdy tylko zamknęła drzwi od mieszkania z drugiego pokoju wyszedł P. Chciał ją przywitać, pocałować, ale zobaczył w jej oczach coś, co go powstrzymało.

– Rozbierz się – powiedziała patrząc mu  prosto w oczy. – Zdejmij wszystko.

Potrzebował chwili, by dotarło do niego to, co powiedziała. Nerwowo zaczął rozpinać guziki od koszuli, chwilę szamotał się z paskiem od spodni, spojrzał, by upewnić się, czy bokserki też ma ściągnąć. Cały nagi podszedł do niej, chciał dotknąć jej szyi, poczuć zapach włosów..

– Klęknij – gdy tylko usłyszał te słowa, jego kutas momentalnie zrobił się twardy – Klęknij i się zamknij.

Zrobił to, co kazała. Poczuł jak jego kolana wbijają się w zimne kafelki. Wyprostował się i spojrzał jej w oczy, nie wiedział, czego się spodziewać. M. nachyliła się nad nim, delikatnie drażniła jego usta swoim językiem, widziała jak po ciele P. przebiega dreszcz. Chwyciła go mocno za włosy, zobaczyła na jego twarzy niepewność i podniecenie, wiedziała, że ma nad nim całkowitą kontrolę.

–  Zdejmij mi szpilki. – wydała mu kolejne polecenie, a P. posłusznie je wykonał. Wzięła je od niego, kucnęła przed nim i delikatnie wbijała obcasy w jego sztywnego penisa. Powoli zaczęła przesuwać butami po jego umięśnionej klatce, coraz wyżej, aż zatrzymała się przy samej twarzy.

– Błagam. Pozwól mi je powąchać, błagam. – zaczął skomleć jak mały chłopiec. – Zrobię wszystko co każesz, tylko daj mi je powąchać.

Uderzyła go w twarz i odstawiła buty na podłogę. – Chyba zapomniałeś, kto ustala zasady.

– Przepraszam. Więcej tego nie zrobię. – powiedział cicho

M. spojrzała na niego z satysfakcją. Zaczęła rozpinać sukienkę, guzik po guziku, a kutas P. zaczął coraz szybciej pulsować. Nie miała na sobie bielizny, jedynie cieliste pończochy. Podeszła bliżej klęczącego P., jej cipka była na wysokości jego twarzy.

– Czujesz ten zapach? Wiesz, że jestem mokra? – powiedziała, a P. tylko pokiwał głową cały czas wąchając jej gorącą cipkę. – To teraz ściągnij mi pończochy. Tylko musisz być delikatny, nie porwij ich.

P. ostrożnie zaczął zsuwać pończochę, ale M. mu przerwała.

– Ustami. – to jedno słowo sprawiło, że preejakulat z jego kutasa wyciekł prosto na podłogę

Chwycił delikatnie pończochę, na swoich wargach poczuł strukturę cienkiego nylonu. Zsuwał ją po udzie, coraz niżej, na ułamek sekundy zatrzymując się na stopie. Chciał ją powąchać, polizać, poczuć na swojej twarzy, ale wiedział, że nie może tego zrobić. Nie dostał pozwolenia. Ostrożnie odłożył pończochę na podłogę, spojrzał w oczy swojej pani i z drugą zrobił dokładnie to samo.

Czekał na kolejne polecenie, całe jego ciało drżało z podniecenia, nie mógł się doczekać momentu w którym wsadzi swojego kutasa w jej ciasną cipkę. M. podniosła z podłogi pończochy, przyłożyła je do swojej twarzy, powąchała…

– Idę pod prysznic. Wstań i ubierz się.

P. jeszcze przez chwilę oszołomiony klęczał na podłodze i patrzył jak M. znika w łazience…

CDN.


Czekam na wasze komentarze.

Jak myślicie czy P. powinien dostąpić zaszczytu powąchania stóp swojej Pani…?

Unsatiable Mistress

 

2 myśli na temat “Powrót – część I (opowiadanie)

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: