Sesja (opowiadanie – część II)

Wciągnęła go na kolanach do salonu, usiadła na sofie uśmiechając się.

– Widzisz co mam na sobie? – powiedziała zakładając nogę na nogę i lekko opuszczając szpilkę ze swojej prawej stopy, tak że wisiała ona w powietrzu jedynie na jej palcach.

– Tak…. – odpowiedział Marcin.

Niemal z prędkością światła Pani Magda jednocześnie założyła but z powrotem na stopę i wymierzyła Marcinowi siarczysty policzek.

– Ostatni raz dzisiaj szmato! Ostatni raz zwracasz się do mnie nie tak jak powinieneś. Połóż prezenty na stole i rozbieraj się. Natychmiast! – Pani Magda wstała i pewnym krokiem przeszła z salonu do kuchni.

– Przepraszam, proszę Pani. Oczywiście proszę Pani – już w prawidłowy sposób odpowiedział Marcin. Włożył bukiet kwiatów do czekającego na stole wazonu, wyciągnął przygotowaną wcześniej gotówkę i położył ją na stole. Zaczął rozbierać się  i każdą część garderoby kładł na sofie, elegancko poskładaną. Wiedział, że Pani Magda nie lubi bałaganu.

Już po chwili był kompletnie nagi, klęczał na środku salonu mając na sobie jedynie metalową klatkę erekcyjną.

Pani Magda stanęła nad nim, uśmiechnęła się, napiła czerwonego wina, które wcześniej nalała sobie do kieliszka i rzekła: Bardzo posłuszna szmata. Będziesz dzisiaj moją grzeczną dziwką?

– Tak proszę Pani – odpowiedział Marcin, a jego klatka erekcyjna wypełniona nabrzmiałym kutasem, desperacko chcącym osiągnąć erekcję, poruszyła się w górę i w dół.

– Będziesz posłusznie wykonywał rozkazy…?

– Tak, proszę Pani – Marcin był przekonany, że klatka zaraz pęknie.

– No proszę! Ktoś tutaj jest bardzo podekscytowany! – Pani Magda kucnęła przed Marcinem, rozszerzając nogi tak, że mógł zobaczyć jej krocze. Przez cieliste rajstopy prześwitywała czarna bielizna. – Wiesz ile już noszę te rajstopki?

– Nie, proszę Pani… – wyjęczał Marcin.

– Trzy dni… Miałam je nawet dzisiaj cały dzień w pracy… A to znaczy, że moje stopy muszą pachnieć oszałamiająco! – powiedziała uśmiechając się.

Marcin doskonale wiedział jak podniecający i cudowny zapach mają stopy Pani Magdy w znoszonych rajstopach. Był fetyszystą stóp, był fetyszystą rajstop i dostawał szału na samą myśl o możliwości kontaktu ze stopami Pani Magdy. Wiedziała o tym doskonale i dlatego to wykorzystywała. Znała każdy jego słaby punkt, wiedziała na jakim elemencie jego bezsilnej samczej tożsamości zagrać, aby doprowadzić go do szału i ekstazy i sprawiało jej to niesamowitą satysfakcję.

– I to jest dopiero ekscytacja! – powiedziała dotykając palcem jego klatki erekcyjnej. Zgarnęła wyciekającą z niej kroplę preejakulatu i zbliżyła palec do ust Marcina. – Chciałbyś spróbować swojego smaku?

– Tak, proszę Pani! – wyjęczał Marcin.

– Ależ oczywiście, że tak. Taka dziwka jak Ty nie mogłaby nie skorzystać z okazji. Poliż posłusznie paluszek.

Marcin  posłusznie wykonał rozkaz i poczuł słonawy smak swojej spermy w ustach. Podnieciło go to jeszcze bardziej, a z penisa wyciekła kolejna kropla. Pani Magda powtórzyła dokładnie ten sam ruch i Marcin znów posłusznie oblizał jej palec.

– Dzisiaj spróbujesz jeszcze wielu smaków i zapachów, gwarantuje ci to – powiedziała Pani Magda, po czym odwróciła się i ruszyła w stronę komody, która znajdowała się w rogu salonu. Marcin śledził ją wzrokiem jak zahipnotyzowany.

 

__________

Kolejna część ukaże się jak tylko się przekonam, że na nią zasłużyliście.

Unsatiable Mistress

Jedna myśl na temat “Sesja (opowiadanie – część II)

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: